Lepiej niż w Paryżu
Jego sztukę podziwia cały świat. Teraz mają taką możliwość goście szamotulskiego muzeum. Czech Pavel Hlavaty należy do czołówki europejskich grafików. Miał swe wystawy w całej Europie, USA i Japonii. Jak trafił do Szamotuł? Waldemar Górny z Muzeum Zamku Górków spotkał go podczas targów poznańskich. Wcześniej znajomy Polak wspominał mu o ciekawym muzeum w małym miasteczku pod Poznaniem. Przez trzy minuty uzgodnili szczegóły wystawy w Szamotułach. I tak w sali wystaw czasowych znajduje się teraz fascynujący zbiór grafik i plakatów artysty. W pracach są też motywy szamotulskie, bowiem artysta przed wystawą zawitał raz w grodzie Halszki. Wernisaż należał do rekordowych w historii muzeum pod względem liczby gości. Ganki i sale zamku nie pomieściły blisko 300 osób chcących uczestniczyć w tym wydarzeniu. - Przyjechałem do Szamotuł z Paryża. Tam nie było tylu miłośników grafiki co w Szamotułach - powiedział nam Pavel Hlavaty.