Wspaniałe zabawy na zakończenie Żywieckich Godów
Jak nakazuje tradycja diabły, garncarze, balwierze, konie, niedźwiedzie nie przepuszczały żadnej pannie, która pojawiła się podczas weekendu w Milówce. Diabły mazały sadzą, śmierć brała na kosę, a pozostałe postaci miały prawo do zaczepiania kogo popadnie. Żywieckie Gody, czyli wielki obrzędowy przegląd trwał ponad tydzień, ale jego wspaniały finał odbywał się od piątku do niedzieli.