Postawił strażaków na nogi
Kilkunastometrowa kolejka samochodów, biegający niczym mrówki strażacy oraz ujęty na gorącym uczynku sprawca. Wszystko to z powodu ciągnącej się w poniedziałek na odcinku przeszło kilometra plamy oleju. Pikanterii całemu zdarzeniu dodał fakt, że do zagrożenia doszło około 15.20, czyli godziny szczytu.