Powyborcze obrachunki i spostrzeżenia
Scenariusz prawie wszystkich pierwszych sesji był ten sam: wręczenie zaświadczeń o wyborze na radnego, ślubowanie, wybory przewodniczących i zastępców. Zdecydowana większość radnych, kończąc rotę ślubowania, dodawała Tak mi dopomóż Bóg. Posiedzenia przebiegały sprawnie, z wyjątkiem Suszca, gdzie Andrzej Kozyra aż sześć razy mierzył się z Szymonem Sektą do funkcji przewodniczącego, bo w pięciu kolejkach żaden z nich nie uzyskał wymaganej większości głosów. Dopiero kolejna przerwa i kuluarowe rozmowy wyprowadziły obrady z patowej sytuacji. W każdym razie konfrontacja młodości z doświadczeniem - jak podsumował to Kozyra - wypadła na korzyść doświadczenia, czyli właśnie jego.