Rozsądny poślizg
Kilkudniowe mrozy nie wystarczą, by woda zmieniła się w grubą warstwę lodu. Szerokim łukiem należy zatem omijać zamarzniętą Brdę, osiedlowe stawy i glinianki oraz znajdujące się za miastem jeziora. W tych miejscach wchodzenie na lód jest bardzo ryzykowne. Jeżdżenie na łyżwach - wręcz niedopuszczalne. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Amatorów ślizgania widziano już w Myślęcinku i na Kanale Bydgoskim.- Co roku zimą powtarza się ta sama historia. Gdy tylko tylko temperatura spadnie poniżej zera i woda zamarznie, na otwartych akwenach pojawiają się łyżwiarze. Odradzam ślizganie się na rzekach, jeziorach i osiedlowych gliniankach. Tym bardziej, że minusowe temperatury utrzymują się dopiero od tygodnia, a to zbyt krótki okres, by wytworzyła się tam gruba pokrywa lodowa - mówi Paweł Frątczak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. -W zmiennych warunkach atmosferyczny lód jest zdradliwy. Z reguły bywa nieco grubszy przy brzegu, niestety, im dalej od lądu, tym jest cieńszy. W każdej chwili może się załamać.