Tczew. Przedzierają się przez rzekę skutą lodem
Zimą rzeka może zasnąć, oby nie na długo. Jej sen trzeba kontrolować, a szczególnie odwilżowe przebudzenie. Czuwają nad tym ludzie, którzy znają jej kaprysy. Wiedzą, że gdy pozwoli się jej na długi odpoczynek, zbudzona lodami niesionymi wodą potrafi zagrodzić domostwom ludzkim. Szczególnie tu u jej ujścia do morza.