Dociśnięci do żeberek
Kiedy kilkanaście miesięcy temu do drzwi Adelajdy Wiśniowskiej zapukał nieznany mężczyzna mówiący, że przyszedł założyć podzielniki ciepła na kaloryfery, nie wpuściła go do mieszkania. Dziś ma do uregulowania rachunek za centralne ogrzewanie, według którego, choć płaci regularnie co miesiąc kwotę wskazaną w czynszu, musi dopłacić jeszcze 500 zł.