Nie ma chętnych do pracy w DPS
Kilka tygodni temu o braku rąk do pracy na oddziałach alarmowały pielęgniarki z Domu Pomocy Społecznej przy ul. Ciołkowskiego. Teraz o dramatycznym odpływie personelu medycznego mówią siostry z Centrum Rehabilitacyjno-Opiekuńczego przy ul. Przybyszewskiego. W ciągu ostatnich miesięcy do pracy w szpitalach i prywatnych gabinetach odeszło co najmniej kilka sióstr. Te, które zostały, twierdzą, że ich cierpliwość się kończy.