Ustka. Złodzieje zapomnieli o gazie
Gdyby nie szybka interwencja strażników miejskich z Ustki, to w centrum miasta mogłoby dojść do wybuchu niezabezpieczonej instalacji gazowej. Wszystko przez nierozsądnych złodziei.
Wczoraj nad ranem strażnicy miejscy otrzymali informację, że z pustego domu przy ul. Marynarki Polskiej ulatnia się gaz. Natychmiast pojechali na miejsce. Jednocześnie wezwali pogotowie gazowe. Okazało się, że gaz ulatnia się z uszkodzonej instalacji gazowej.
- Pracownicy pogotowia gazowego bardzo szybko uporali się z uszkodzeniem, ale powiedzieli, że była to bomba z opóźnionym zapłonem, bo wystarczyła isrka, aby cały dom wybuchł - mówi Andrzej Szczepaniak, komendant Straży Miejskiej w Ustce.
Jak się okazało, winni niebezpiecznej sytuacji byli złodzieje, którzy w nocy z poniedziałku na wtorek włamali się do opuszczonego już mieszkania i skradli kuchenkę gazową wraz z częścią instalacji. Instalacja nie została zabezpieczona i wyciekał z niej gaz.
Budynek przy ul. Marynarki Polskiej 8 został przeznaczony do modernizacji w ramach rewitalizacji centrum Ustki. Pod koniec ub. miesiąca wyprowadziła się z mieszkania ostatnia rodzina. Strażnicy twierdzą, że mieszkanie nie było zabezpieczone i złodzieje nie mieli problemu z dostaniem się do budynku.