Ślub to nie taka prosta sprawa
Do naszej redakcji trafił list młodego chorzowianina, które opisuje swoje perypetie w miejskim Urzędzie Stanu Cywilnego.Po przekroczeniu progu USC w Chorzowie portier poinformował nas, iż dziś nic nie załatwimy bo pan kierownik jest na urlopie. Na moje pytanie - czy jest ktoś w zastępstwie - odpowiedź brzmi... nie..., ale nawet gdyby był to i tak sprawy przedślubne załatwiane są tylko w poniedziałki i czwartki dziś niestety mamy piątek. Próbowaliśmy jeszcze coś wskórać, w końcu płacimy podatki na państwo, które odprowadza pieniądze na takie instytucje jak USC. Urzędniczki okazały się jednak za mało elastyczne aby móc wyjść na przeciw petentom USC i pomóc nam w dość kłopotliwej sytuacji. Na pożegnanie poinformowały nas, że po prostu mamy pecha bo dziś tylko obsługują zgony - czytamy w liście.