Gwiazdkowy prezent
Piłkarze przedostatniego w tabeli Górnika Łęczna sprawili nie lada prezent gwiazdkowy swoim kibicom - pokonali w stolicy Legię. Tym samym została przerwana seria zespołu z Warszawy, który nie przegrał siedmiu kolejnych spotkań. - Dla nas to zimny kubeł wody. Nie graliśmy najlepiej - popełnialiśmy błędy w każdej formacji - mówił po spotkaniu trener gospodarzy, Dariusz Wdowczyk.
Jego vis a vis i były kolega z boiska był w dużo lepszym nastroju. - Cieszę się, że szczęście nam dopisało. Zawodnicy mogą być dumni ze swojego występu - stwierdził. Najwięcej powodów do dumy miał młody Kamil Oziemczuk, który zdobył pierwszego gola w lidze.