www.bowien.pl


hindex ::: maviss ::: sill ::: bowien ::: vid ::: gordek ::: merdit ::: gixis ::: malles ::: rolle ::: RSS

Miastko. Burmistrz zostaje, a prawnik wyleciał

Wojewoda gdański zdecydował, że burmistrzowi Miastka Romanowi Ramionowi nie grozi utrata mandatu. Okazało się, że zbyt pochopnie poinformowano go o zagrożeniu mimo że jego żona nie prowadzi własnej działalności gospodarczej.
- Jestem szczęśliwy ale też zniesmaczony. Ta sytuacja wprowadziła w błąd moich wyborców. Podejrzewam, że niejasności w stosunku do mojej osoby pozostaną do końca kadencji - mówi Roman Ramion.
Przypomnijmy, że groźba utraty mandatu przez burmistrza Miastka miała się wiązać z przekroczeniem przez niego terminu złożenia oświadczenia o prowadzeniu działalności gospodarczej przez jego żonę. Pani Ramion takiej działalności nie prowadzi ale za to pracuje w samorządowym Miejsko - Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Wojewoda wymagał od niego wysłania oświadczenia stosownego do sytuacji. Burmistrz się upierał, że taki dokument byłby potrzebny tylko w przypadku prowadzenia przez żonę działalności. I okazało się, że miał rację.
- To dobrze ale i tak uniknąłbym tych wszystkich nerwowych dni gdyby nie prawnik Artur Madeła, który nie przygotował się należycie do pierwszej powyborczej sesji. Nie potrafił wtedy powiedzieć czy mogę już składać ślubowanie. Jego niekompetencja sprawiła, że ślubowałem dopiero szóstego grudnia, a dalszy ciąg wydarzeń jest wszystkim znany - dodaje burmistrz.
Dalszy ciąg to spóźnienie z oświadczeniem o sytuacji żony. Burmistrz złożył je razem ze swoim oświadczeniem majątkowym. Ten drugi dokument składa się w terminie 30 dni od daty ślubowania. W tym przypadku termin nie był przekroczony. Burmistrz przekroczył za to termin składania pierwszego dokumentu, bo nie wiedział, że obowiązuje data 30 dni od wyborów.
- Na stanowisku zostaję ale prawnika do pracy nie przyjmę. Jego niekompetencja była i tak porażająca - kwituje krótko.



9757 |11930 |15918 |12340 |12546 |3375 |18577 |15816 |2672 |5815 |