Wigilia po brandenbursku
Polska tradycja nakazuje, aby tego dnia na wigilijnym stole znalazły się wyłącznie dania postne. Stąd też 24 grudnia poprzestajemy na rybach, kluskach z makiem, pierogach, kapuście i postnych zupach. Są oczywiście jeszcze słodycze - pierniki, makowce, świąteczne ciasteczka.Tymczasem nasi najbliżsi sąsiedzi zza Łaby i Brandenburczycy, w wigilię nie poszczą. - Nie ma u nas tradycji wstrzymywania się od jedzenia mięsa - opowiadali o swoich świętach młodzi Niemcy, niedawni goście szkoły rolniczej w Kosowie. - Jemy wigilię, ale nie jest ona postna. Jednym z podstawowych dań tego dnia jest sałatka ziemniaczana. - Robi się ją z ugotowanych i pokrojonych w plastry ziemniaków, z ogórków kiszonych, bądź konserowych oraz cebuli. To wszystko miesza się z majonezem. Do tego podawane są kiełbaski. Jest to bardzo smaczne - zapewniali uczniowie z Brandenburgii. Oprócz sałatki z ziemniaków w okolicy Berlina w czasie świąt je się także karpie - gotowane lub smażone, pieczone kaczki i kurczaki. Dużo mniejszy jest natomiast wybór ciast. - Do najbardziej popularnych słodyczy na Boże Narodzenie należą drobne pierniczki oraz ciasto drożdżowe z bakaliami. Nie jest ono bardzo słodkie i piecze się je w formie, tak jak np. keks - tłumaczyli goście zza Łaby.Podobnie jak u nas, Boże Narodzenie w stolicy Niemiec i całej Brandenburgii jest rodzinnym świętem, które spędza się w gronie najbliższych. Jeśli nawet Niemcy wyjeżdżają z domów do miejscowości wypoczynkowych, to podróżują z całą rodziną.