Lepiej późno niż wcale - ale czy do tego potrzebna była tragedia?
Inspektorzy Nadzoru Budowlanego w Małopolsce ruszyli wczoraj szerokim frontem w teren. Wspierali ich strażacy, policja i straże miejskie. Mądry Polak po szkodzie - ale faktem jest, że już na jesieni, do wszystkich wójtów i burmistrzów trafiło pismo przypominające o zagrożeniach wynikających ze spodziewanych, większych niż normalne, opadów śniegu. Potem zdarzyło się kilka katastrof budowlanych, o których było głośno w mediach, m.in. w Niemczech, gdzie zawalił się dach nad lodowiskiem i zginęło kilkanaście osób. 4 stycznia Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego zaalarmował swoje służby.